Archive for July, 2002

Nowe wykopki w centrum

Monday, July 15th, 2002

Kierowcy nie będą mieli tego lata łatwego życia – drogowcy znów rozkopią kilka ulic. Od dziś do 30 sierpnia nieprzejezdna będzie ul. Orla i fragment ul. Sienkiewicza. Inwestycję finansuje firma budująca Galerię Łódzką, która zobowiązała się do przebudowy dróg dojazdowych do centrum handlowego.

Remont obejmie także fragmenty ul. Kilińskiego i al. Piłsudskiego.

Jezdnia ul. Sienkiewicza zostanie poszerzona (na odcinku między ul. Piłsudskiego i Wigury) – powstaną cztery pasy ruchu, po dwa dla jadących w obie strony. Przebudowane będą skrzyżowania na przecięciu ul. Sienkiewicza z Orlą i Wigury. Stanie tam sygnalizacja świetlna zsynchronizowana z kolejnymi skrzyżowanami, by kierowcy nie czekali dwa razy na zmianę świateł. Ponadto na Sienkiewicza położone zostaną nowe chodniki. Ulica Orla na tyłach galerii będzie miała nową nawierzchnię i chodniki.

Na al. Piłsudskiego (jezdnia prowadząca do ul. Kilińskiego) powstanie pas ruchu dla skręcających do galerii – dla samochodów osobowych i dostawczych. Wewnętrzna ulica zaprowadzi je do wielopoziomowego parkingu.

Na drugiej jezdni al. Piłsudskiego będzie dodatkowy pas do skrętu w lewo, dlatego przystanek tramwajowy zostanie przeniesiony na drugą stronę ul. Sienkiewicza, przesunięte będzie też wejście do przejścia podziemnego. Na czas prac piesi bądą mieli wyznaczone przejście „górą”.

Utrudnienia w ruchu kierowcy napotkają także w następujących miejscach:

• Na ul. Piotrkowskiej, na odcinku od ul. Nawrot do Tuwima. Remontowany odcinek jest wyłączony z ruchu, z wyłączeniem docelowych wjazdów gospodarczych. Koniec prac – 31 lipca.

• Na skrzyżowaniu Piotrkowska/Tuwima/Struga. Ruch po ul. Tuwima przez skrzyżowanie będzie utrudniony ze względu na zwężenia jezdni. W czasie naprawy jezdni po stronie północnej nie będzie wjazdu na skrzyżowanie od strony ul. Moniuszki. Koniec prac – 7 sierpnia.

• Na ul. Wólczańskiej (od ul. 6 Sierpnia do Kopernika). Koniec prac przy wodociągu – 31 sierpnia.

Autor artykułu: (mp)

Zabierają miejsce pasażerom

Monday, July 15th, 2002

Niektóre przystanki i krańcówki autobusowe oraz tramwajowe w Łodzi przekształcają się ostatnio w minitargowiska.

Handlarze, korzystając z zadaszeń i ciągłego napływu ludzi, usiłują sprzedawać warzywa, owoce, torby, odzież, czyli przysłowiowe mydło i powidło. Kramy można spotkać m.in. na placu Dąbrowskiego.

– Próbujemy z tym walczyć, ale to przypomina syzyfową pracę – mówi Kazimierz Huzar, kierownik MPK.

– Kupcy, rozstawiający swoje stoiska na przystankach, nie mają z nami żadnych umów, ani pozwoleń na handel. Robią to nielegalnie. Do tego, gdy pada deszcz, zabierają miejsca pod wiatą pasażerom, którzy nie mają się gdzie schować w oczekiwaniu na autobus. O pomoc w zwalczeniu tego zjawiska prosiliśmy już Straż Miejską. Niestety, po kontroli handlarze się zwijają, a gdy strażnicy odchodzą, wracają na opuszczone miejsca.

Jedyne legalne formy handlu przystankowego to prowadzenie kiosków z prasą, biletami i napojami w specjalnych wiatach. Handlowcy, którzy podpiszą umowy z MPK, zostają zobowiązani do dbania o czystość całego przystanku. Dzicy handlarze najczęściej po sobie nie sprzątają…

Autor artykułu: (aro)

Najlepiej zatkać uszy i czekać…

Monday, July 15th, 2002

Zróbcie coś, bo zwariuję. Od trzech godzin pod moim oknem piszczy alarm samochodowy. Nie wiem, kto jest właścicielem „wyjącego” auta i chyba lepiej, żebym nie wiedział, bo nie ręczę za siebie – zadzwonił do redakcji poirytowany mieszkaniec bloku przy ul. Kossaka w Łodzi.

Kilka minut później jeden z jego sąsiadów żalił się „DŁ”, że żadna służba miejska nie chce pomóc udręczonym mieszkańcom bloku w wyłączeniu hałasującego mechanizmu.

– Nie mamy uprawnień, by sforsować zamki w samochodzie i odłączyć alarm, bo byłoby to włamanie. Jeśli auto jest prawidłowo zaparkowane, nie ma podstaw do odholowywania. Z alarmami mamy prawdziwy problem, ale niewiele można na to poradzić. Możemy próbować znaleźć właściciela, ale rzadko kończy się to powodzeniem – mówi Jarosław Klonowicz ze Straży Miejskiej.

Kilka dni temu na ul. Lubeckiego alarm samochodowy wył półtorej doby. Zamilkł po wyczerpaniu się akumulatora. Zanim się to stało, rozwścieczeni ludzie przebili w aucie wszystkie opony.

Dyżurny inżynier miasta powiedział, że informację o włączonym alarmie może jedynie przekazać policji lub Straży Miejskiej.

– Policja otrzymuje przynajmniej kilka telefonów tygodniowo z prośbą o „zrobienie czegoś” z alarmem. Holowanie jest dozwolone w ściśle określonych warunkach, na przykład wtedy, gdy pojazd stoi na drodze przeciwpożarowej. Możemy próbować odszukać właściciela pojazdu. Jeśli się to nie uda, cierpiący z powodu hałasu mogą tylko zatkać uszy i czekać, aż urządzenie się wyłączy – przyznaje Katarzyna Zdanowska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Autor artykułu: (k)

Zaleganie i umarzanie

Friday, July 12th, 2002

Do końca grudnia będzie obowiązywać w Łodzi uchwała abolicyjna, zgodnie z którą każdy najemca, który zapłaci zaległy czynsz, będzie miał umorzone karne odsetki.

Ustawa abolicyjna obowiązuje od 26 marca. Skorzystało z niej blisko 2 tysiące łodzian. Miasto zawarło 1808 porozumień o ratalnej spłacie długu z tytułu najmu mieszkań i lokali użytkowych. Dzięki temu odzyskano ponad 3 mln 400 tys. zł. Wielu zadłużonych łodzian zdecydowało się jednorazowo uregulować swoje długi, do kasy miejskiej wpłynęło dzięki temu ponad milion zł. Miasto umorzyło dłużnikom 711 tys. zł odsetek.

Z opłatami czynszu zalega wielu łodzian. Z danych Wydziału Budynków i Lokali Urzędu Miasta Łodzi wynika, że regularnie nie płaci blisko 44,5 tys. najemców mieszkań komunalnych i ponad 4 tysiące właścicieli mieszkań. Ich zaległości wobec miasta wynoszą ponad 88 mln zł. Z systematycznym płaceniem czynszu ma też problem ponad 7 tysięcy najemców lokali użytkowych. Ich długi wobec kasy miejskiej wynoszą ponad 60,5 mln zł.

Z programu mogą skorzystać wszyscy najemcy lokali komunalnych. – Wśród osób uprawnionych znaleźli się także najemcy korzystający z lokali bezumownie. Chodzi między innymi o osoby, które zajmują pomieszczenia, mimo że skończyła się im umowa najmu albo nigdy jej nie zawarły – mówi wiceprezydent Marek Klimczak. Decyzję o umorzeniu odsetek przy niewielkich zadłużeniach podejmują referaty budynków w delegaturach. Przy większych kwotach, powyżej 50-krotności najwyższego wynagrodzenia, decyzja należy do Zarządu Miasta.

Autor artykułu: (k)

Nie chciał zabić córki

Friday, July 12th, 2002

Przed łódzkim Sądem Okręgowym stanął wczoraj 44-letni Stefan Cz., którego prokuratura oskarżyła o próbę zabójstwa szesnastoletniej córki. Oskarżony nie przyznaje się od winy.

Rok temu Stefan Cz. wrócił z więzienia. Następnego dnia został w domu sam z córką. Doszło między nimi do sprzeczki: oskarżony chwycił dziewczynę za szyję i zaczął dusić sznurem od pralki, a potem uderzać w głowę szklaną popielniczką.

Krzyki dziewczyny usłyszała sąsiadka, która zaalarmowała policję. Poturbowana nastolatka na kilka dni trafiła do szpitala, a jej ojciec wrócił za kartki.
Proces będzie kontynuowany we wrześniu.

Autor artykułu: (ak)

165 niezdecydowanych

Friday, July 12th, 2002

Do łódzkich szkół ponadpodstawowych przyjęto już 9100 uczniów. Tymczasem 165 uczniów wciąż nie wybrało placówki, do której chce uczęszczać. Ich podania o przyjęcie ciągle spoczywają przynajmniej w dwóch szkołach.

– Jest jeszcze kilkuset uczniów, którzy w ogóle nie wybrali szkoły, do której chcieliby chodzić. Zaryzykuję jednak twierdzenie, że wszyscy uczniowie znajdą miejsca w takich typach szkół, jakimi byli zainteresowani – powiedział Bogdan Wojakowski, dyrektor Wydziału Edukacji UMŁ.

Autor artykułu: (k)

Mozaika, ikona i jazz

Wednesday, July 10th, 2002

Na zamówienie właścicieli łódzkiej galerii „Adi art”, Violetty i Adama Kowalczewskich, trzynastu malarzy i rzeźbiarzy wykona portrety papieża Jana Pawła II.

– Nasze zaproszenie przyjęli między innymi Wiesław Garboliński, Stasys, Janusz Szpyt, Anglik Renzo Galeotti oraz rzeźbiarze Mieczysław Kozłowski i Janusz Wątor. Włoch Giulio Beluz wykona mozaikę, jego rodak Bruno de Pellegrin portret, a Gruzin Alex Aleksandrowicz Afanasow ikonę – mówi Adam Kowalczewski. – To będzie ciekawe, jak ludzie różnych kultur i religii postrzegają taką postać, jak Ojciec Święty.
Fotografie dzieł znajdą się w oprawionym w skórę albumie.

Wydawnictwo będzie liczyło sto egzemplarzy, a album z nr 1 – jak zapewnił pomysłodawców ks. bp Adam Lepa – Ojciec Święty otrzyma podczas swej wizyty w Polsce. Zaś na przełomie sierpnia i września w galerii odbędzie się wystawa portretów.

– Prace będą do kupienia, ale nie liczymy na wielkie zyski. Jeśli znajdą się nabywcy, deklarujemy, że 15 tysięcy złotych ze sprzedaży przekażemy Oddziałowi Kardiologii i Kardiochirurgii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki – zapowiada Violetta Kowalczewska. Równolegle z albumem ukaże się płyta, której roboczy tytuł brzmi „Jan Paweł II.

Inspiracje”. Przygotowuje ją muzyk jazzowy Piotr Rodowicz razem z przyjaciółmi. Do płyty będzie dołączona książeczka z portretami papieża z „Adi artu”.

– Wybrałem z wypowiedzi Ojca Świętego fragmenty mówiące o wolności, prawdzie, dobroci, zaadaptowałem w formie dziewięciu tekstów i poprosiłem o ich przeczytanie najpiękniejsze polskie głosy, czyli Krzysztofa Kolbergera i Ksawerego Jasieńskiego. To nie będzie katecheza, ale uniwersalne wskazówki niezbędne dla każdego człowieka wchodzącego w XXI wiek – mówi Piotr Rodowicz.

– Muzykę na płytę skomponowałem wraz z kilkoma kolegami. Będzie to delikatny, nastrojowy jazz z elementami popu i latino. W nagraniu bierze udział 28 osób. Płyta ma zostać wręczona papieżowi wraz z albumem.

Autor artykułu: (pi)

Po pracy praca

Wednesday, July 10th, 2002

Aktorzy teatru „Logos” zakończyli pracowity sezon, a swoje urlopy poświęcą na przygotowania nowego repertuaru. W sobotę razem z księdzem Waldemarem Sondką pojadą do Borek nad Zalewem Sulejowskim, gdzie przez sześć tygodni będą pracować nad dwiema premierami.

Najpierw razem z Ewą Wycichowską będą przygotowywać spektakl „I tu” według libretta Bogusława Kierca, z muzyką Jacka Wierzchowskiego i scenografią Iwony Binarsch.

W widowisku wystąpią Jolanta Kowalska, Luiza Łuszcz, Monika Tomczyk, Aleksandra Niewęgłowska, Marek Targowski i Rafał Mikołajewski. Premiera planowana jest na 7 i 8 września.

Po trzech tygodniach do Borek dojedzie mieszkający w Niemczech Roman Komassa, który z „logosiakami” będzie przygotowywał „Małego Księcia”.

Na ten czas do zespołu dołączą jeszcze Iza Moskal, Piotr Rommel i Łukasz Bzura.

Miniony sezon był dla teatru „Logos” bardzo pracowity. Zespół przygotował dwie nowe sztuki „Przejazd tam” i „O Łazarzu”, a trzecią pt. „Wieża Babel” zaprezentował przed wakacjami na pokazie przedpremierowym.

Aktorzy zagrali 72 spektakle, m.in gościnnie w Borkach, Krakowie i Wrocławiu oraz odbyli dwa zagraniczne tournée po Szwajcarii i Włoszech.

W listopadzie ubiegłego roku teatr zorganizował V Festiwal Kultury Chrześcijańskiej. Sezon 2001/2002 przyniósł też „Logosowi” Złotą Maskę, którą otrzymał Marek Kasprzyk za rolę Porfirego w przedstawieniu „O Łazarzu”, a współpracująca z zespołem Ewa Wycichowska obroniła w Akademii Muzycznej przewód naukowy II stopnia spektaklem „Przejazd tam”.

Autor artykułu: (pi)

Dobry taksówkarz, ale karany…

Wednesday, July 10th, 2002

Mieszkaniec Łodzi nie dostał koncesji na prowadzenie taksówki, bo był karany. Bez stałej pracy nie mógł utrzymać rodziny, ani wywiązać się z warunków przedterminowego zwolnienia. Odwołał się więc do Naczelnego Sądu Administracyjnego, by ten wydał mu zezwolenie na wożenie pasażerów: – Nie mam żadnej możliwości robienia czegokolwiek innego – napisał w skardze.

W 1995 roku łodzianin został skazany na cztery i pół roku więzienia. Po odbyciu połowy kary wyszedł na warunkowe zwolnienie. Sąd przydzielił mu kuratora, nakazał powstrzymywać się od alkoholu i niezwłocznie znaleźć stałą pracę. Mężczyzna twierdzi, że nikt nie chciał go zatrudnić, wiedząc, że jest po wyroku, dlatego musiał podjąć pracę na własne konto. Dostał zezwolenie na pracę w charakterze taksówkarza i od stycznia 1998 roku zaczął wozić ludzi samochodem, którego użyczył mu odpłatnie ojciec.

– Skazany robił wszystko, by nadrobić stracony w zakładzie karnym czas i zresocjalizować się – napisał jego kurator sądowy.

Zmieniły się jednak przepisy regulujące pracę taksówkarzy i w czerwcu 1998 roku łodzianin wystąpił do Urzędu Miasta Łodzi o wydanie koncesji na zarobkowy przewóz osób.

Urzędnicy odmówili mu, bo z zaświadczenia z Centralnego Rejestru Skazanych wynikało, że był kilka razy karany.

Kierowca odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale nic nie wskórał. Skierował więc skargę do NSA: – Taka decyzja jest dla mnie wysoce krzywdząca. Praca taksówkarza była jedynym źródłem utrzymania mnie i mojej rodziny, bo żona jest na rencie, a córka uczy się. Korzystam z warunkowego przedterminowego zwolnienia i wykonuję warunki na mnie nałożone. Do mojej pracy taksówkarza nigdy nie było zastrzeżeń.

Na dowód przedstawił opinię szefa korporacji taksówkarskiej, w której jeździł: – Życzyłbym sobie więcej takich ludzi w szeregach mojej firmy
– podsumował go były szef.

Kierowca uważa też, że określenie, zawarte w uzasadnieniu obu decyzji odmownych, iż był wielokrotnie skazany, nie jest prawdziwe: – Miałem jedną sprawę i jeden wyrok łączny.
Skargą kierowcy NSA ma się zająć pod koniec sierpnia.

Autor artykułu: (ak)

Najlepsze wyjście trudno znaleźć

Monday, July 8th, 2002

Ruszyła ogólnopolska kampania „Narkotyki? Najlepsze wyjście nie wchodzić”. W jej ramach zorganizowano w Sieradzu spotkanie, w którym udział wzięli przedstawiciele władz miasta, policji, Ośrodka Interwencji Kryzysowej oraz właściciele pubów i dyskotek. Dyskusja, która się wywiązała, dowodzi, że do „najlepszego wyjścia” prowadzi bardzo kręta droga.

Bezradność. To słowo przewijało się podczas debaty najczęściej . Narkomanii nie da się przecież łatwo wyplenić. Obecni na spotkaniu właściciele lokali (niestety, z 25 zaproszonych gości pojawiło się ledwie trzech) deklarowali, że nie dopuszczają u siebie do jawnego zażywania środków odurzających.

Nic już jednak nie mogą zrobić, gdy dana osoba wyjdzie choć na metr przed siedzibę pubu czy dyskoteki. Apelowali więc o wzmożone kontrole w tych rejonach, ale tu pojawia się inny problem. Policji i straży miejskiej skuteczne działanie utrudniają przepisy.

Winę trudno jest udowodnić choćby osobie, która spożywa alkohol w miejscu niedozwolonym. Nawet jeśli się to uda, konieczne jest wszczęcie długotrwałej procedury, by ukarać mandatem przyłapanego na gorącym uczynku. – Stąd pewna indolencja, która irytuje praworządnych obywateli i nas samych – wyjaśniali przedstawiciele służb mundurowych.

Uzgodniono jednak, że częstsze kontrole w miejscach najbardziej zagrożonych zjawiskiem narkomanii będą prowadzone w okresie wakacji. Uczestnicy spotkania zaapelowali ponadto do właścicieli pubów i dyskotek, by nie przyzwalali na branie narkotyków w ich lokalach.

– Nie łudźmy się. Nie znajdziemy złotej recepty i narkomanii nie wytępimy. Nie możemy jednak jej tolerować. Trzeba utrudniać dostęp do używek. Narkomani muszą mieć poczucie, że robią coś złego, zabronionego. Być może dzięki temu do któregoś z nich dotrze w końcu ta świadomość, a inny przestraszy się, zanim weźmie – przekonuje Bożena Jeżewska z OIK w Sieradzu.

Kampania trwać będzie do września włącznie. Polega głównie na informowaniu o zagrożeniach, które niesie ze sobą narkomania. Skierowana jest nie tylko do młodzieży, ale także dorosłych.

Autor artykułu: Paweł Gołąb